zamknij

Biznes

Pracownicy JSW SiG załamują ręce: „Alokacje wstrzymane, przyszłość niepewna”. JSW i związki zawodowe zabierają głos

2025-09-23, Autor: Magdalena Zmysłowska

Wśród pracowników spółki-córki Jastrzębskiej Spółki Węglowej – JSW Szkolenie i Górnictwo – narastają niepokój i frustracja. Górnicy podnoszą, że wstrzymano alokacje do JSW, a oni pracują pod ziemią za niższe wynagrodzenie i bez jasnych perspektyw. Sprawę opisali w liście do naszej redakcji . Na ich prośbę o komentarz poprosiliśmy zarząd JSW, o sytuacji rozmawiamy także z Markiem Płocharskim, przewodniczącym ZZ "Kadra".

Reklama

Pracownicy JSW SiG załamani. Wszystkiego dowiadujemy się z poczty pantoflowej”

Jakiś czas temu na naszą redakcyjną skrzynkę trafił list od pracownika JSW Szkolenie i Górnictwo, podpisanego jako Mariusz. W imieniu swoim oraz zatrudnionych w spółce-córce Jastrzębskiej Spółki Węglowej zwraca uwagę na problemy, z którymi zmaga się załoga SiG.

– Od prawie 3 lat jestem pracownikiem JSW SiG oddział OWP (Oddział Wsparcia Produkcji) na kopalni 'Borynia'. Alokacje z JSW SiG do JSW (potocznie nazywane przeniesieniem 'pod kopalnię') zostały wstrzymane, o czym oficjalnie nikt nas nie poinformował. Wszystkiego dowiadujemy się z "poczty pantoflowej"– pisze pan Mariusz.

– Mam na utrzymaniu rodzinę. Pracuję pod ziemią za ułamek wynagrodzenia górnika. Nikt nie jest w stanie nam odpowiedzieć, kiedy alokacje zostaną wznowione. Związkowców też to nie interesuje – dodaje pracownik.

– JSW SiG zatrudnia kilka tysięcy osób w różnych kopalniach grupy JSW i wiele z tych osób to osoby z wieloletnim doświadczeniem, które mają taki sam problem jak ja. (…) Nie potrafią utrzymać rodziny z tak małej wypłaty – czytamy dalej.

Czytelnik zwraca też uwagę na istotną kwestię bezpieczeństwa pracy.

– W ostatnim tragicznym wypadku na kopalni Knurów-Szczygłowice zginął nasz kolega, który też był pracownikiem JSW SiG - przypomina. 

– Jeśli alokacje nie zostaną wznowione, to wielu ludzi zwyczajnie zmieni pracę, lecz jak na razie każdy czeka z nadzieją – prognozuje autor listu.

JSW potwierdza. „Alokacje istotnie ograniczone”

O sytuację alokacji pracowników JSW SiG zapytaliśmy Jastrzębską Spółkę Węglową. Odpowiedzi udzielił nam rzecznik prasowy giganta, Wojciech Sury.

Na pytanie, czy faktycznie proces został wstrzymany, rzecznik odpowiada jednoznacznie.

– Z uwagi na sytuację ekonomiczną JSW S.A., alokacje pracowników JSW SiG do kopalń JSW S.A. zostały istotnie ograniczone – przyznaje.

Dodaje jednak, że JSW nie wyklucza wznowienia procesu alokacji. Przypomina przy tym, że co do zasady, spółka JSW Szkolenie i Górnictwo zajmuje się szkoleniem-przygotowaniem pracowników na potrzeby JSW. 

– W planie techniczno-ekonomicznym na 2026 rok zostanie ustalona liczba osób, które będą nią objęte. Proces alokacji będzie uzależniony od sytuacji ekonomicznej Spółki - wyjaśnia Wojciech Sury.

– Zdajemy sobie sprawę, że temat alokacji budzi duże zainteresowanie pracowników, dlatego wszelkie komunikaty w tej sprawie będą publikowane, gdy tylko zapadnie decyzja Zarządu JSW S.A. – zapewnia rzecznik.

Zapytaliśmy też, jak JSW odnosi się do zgłaszanych przez pracowników obaw związanych z wynagrodzeniami, stabilnością zatrudnienia i bezpieczeństwem pracy.

– Bezpieczeństwo i stabilność zatrudnienia to dla JSW SiG kwestie absolutnie priorytetowe - zaznacza Wojciech Sury. - Zarząd JSW SiG rozumie obawy pracowników dotyczące terminowości wypłat wynagrodzeń oraz przyszłości zawodowej. Wspólnie z Zarządem JSW oraz ze stroną społeczną prowadzone są analizy i rozmowy dotyczące rozwiązań, które w możliwie najlepszy sposób będą wspierały pracowników zarówno pod kątem stabilności zatrudnienia, jak i poprawy warunków pracy.

– Podkreślamy, że bezpieczeństwo pracy w JSW Szkolenie i Górnictwo, jak i w JSW S.A. nie jest nie jedynie obowiązkiem prawnym, lecz realną troską o życie i zdrowie naszych pracowników. Dlatego inwestujemy w szkolenia, procedury i narzędzia zwiększające bezpieczeństwo, a każde zdarzenie jest dokładnie badane, aby wyciągnąć wnioski i wdrożyć dodatkowe działania zapobiegawcze - przypomina rzecznik. 

– Równie ważna jest dla nas kwestia stabilności zatrudnienia – to fundament bezpieczeństwa finansowego rodzin naszych pracowników. Dlatego JSW SiG, w ścisłej współpracy z JSW S.A., dąży do zapewnienia ciągłości miejsc pracy i przewidywalności warunków zatrudnienia, tak aby pracownicy mogli planować swoją przyszłość z poczuciem pewności i stabilności - uzupełnia.

Związkowiec: „SIG może nie przetrwać w obecnej formie”

W tej sytuacji o komentarz w sprawie poprosiliśmy Marka Płocharskiego, przewodniczącego ZZ „Kadra”.

– Z moich wiadomości od zarządu JSW wynika, że alokacje zostały wstrzymane od dłuższego czasu i potwierdzam, że to są tylko i wyłącznie względy ekonomiczne - słyszymy na wstępie.

Szef „Kadry” zauważa jednak, że bardzo trudna sytuacja funansowa Jastrzębskiej Spółki Węglowej nie sprzyja rozmowom na temat przeniesień.

– Cała sytuacja Jastrzębskiej Spółki Węglowej wygląda w tej chwili bardzo niebezpiecznie. (…) Dążymy dużymi krokami do upadłości firmy, ponieważ koszty naszych przychodów są dużo większe niż same przychody. Na funduszu FIZ zostało około 360 mln zł, z których finansowane są wypłaty nie tylko w samej spółce, ale i w jej podmiotach zależnych – pieniędzy wystarczy jedynie do listopada, dlatego każda alokacja pracowników z firm córek do JSW oznaczałaby dodatkowe, nieuzasadnione koszta - przypomina Marek Płocharski.

Nasz rozmówca zwraca jednak uwagę, że choć alokacje są mocno ograniczone, niewielki transfer miał niedawno miejsce.

– We wrześniu została alokowana część pracowników SiG – konkretnie 17 osób. Byli to najlepsi przodowi, docenieni przez zarząd JSW - tłumaczy związkowiec.

W jego ocenie przyszłość spółki-córki jest niepewna.

– Nie wiem, czy SIG w takiej formie jak teraz będzie w ogóle istniał. Może dojść do sytuacji, że jedna część zostanie zlikwidowana. Wtedy będziemy walczyć, by pracownicy zostali alokowani pod kopalnie JSW - zapewnia szef "Kadry".

Związkowiec o sytuacji JSW. „Jesteśmy pod ścianą”

Marek Płocharski nie kryje, że sytuacja finansowa JSW i jej spółek-córek jest dramatyczna.

– Jesteśmy pod ścianą. Jeżeli zarząd JSW ze stroną społeczną nie wypracują modelu funkcjonowania firmy, w którym będą dodatnie przepływy gotówki, to właściciel sam podejmie kroki dotyczące restrukturyzacji. A nie będa one korzystne dla załogi - ostrzega zwiazkowiec. - Proszę popatrzeć na PKP Cargo – tam też decyzje musiały zapaść szybko. Do końca roku sprawa musi się wyjaśnić.

Dla pracowników JSW SiG przedstawiciel strony społecznej widzi jednak „światełko w tunelu”.

– Jest szansa na uruchomienie w JSW programu dobrowolnych odejść, urlopów górniczych i odpraw jednorazowych. Jeśli to się uda, to ktoś będzie musiał zastąpić odchodzących pracowników. Wtedy będziemy dążyć do tego, żeby obecni pracownicy SiG przeszli pod JSW - zapowiada nasz rozmówca.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~seboc 2025-09-23
    11:01:20

    4 0

    I co niby ludzkosc mialaby dla tych biedakow zdobic?

    Taka sobie robote znalezli, a ze dziadowska, to niech nowej szukaja.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.