zamknij

Kultura, rozrywka i edukacja

KruQ Project: „Tu jest dom”. Rozmowa o hardbassie, emigracji i Jastrzębiu [WYWIAD]

2026-06-23, Autor: KB

Hardbass zaczynał jako internetowy mem, ale dla twórcy projektu KruQ stał się sposobem na opowiedzenie o Jastrzębiu-Zdroju, dorastaniu, emigracji i powrotach do miasta, które mimo wad wciąż pozostaje domem. W rozmowie mówi o albumie „Hardbass Jastrzębie”, pracy nad muzyką z dala od Polski, Rockotece w Chimerze i o tym, dlaczego jego twórczość jest jednocześnie żartem, parabolą i „love letter” do rodzinnego miasta.

Reklama

A dziś rozmowa nietypowa, z KruQ Project, muzykiem, twórcą albumu "Hardbass Jastrzębie".

Red: Gdybyś miał opisać brzmienie „Hardbass Jastrzębie" jednym zapachem — czym by pachniał ten album?

KruQ Project: To jakbym to opisał teraz to chyba mi nie przystoi nawet pisać. Ale 10 lat temu opisałbym to zapachem deszczu który dopiero się zaczął. Ewentualnie zapachem kubka po piwie które jest już wypite albo szlugiem którego znalazłeś w kieszeni kurtki której nie nosiłeś już od roku.

Red: Hardbass w 2016 roku był w Polsce głównie memem — kumple w przysiadzie w Adidasach. Ty zrobiłeś z tego album o Jastrzębiu. Kiedy przyszedł ci ten pomysł — i czy to była ironia, serio, czy coś pomiędzy?

KruQ Project: Raczej tęsknota za domem. Pamiętam że pierwsze demo nagrałem na starym kompie w mieszkaniu dziadków w którym się wychowałem od małego. Resztę robiłem już w Anglii. Tak jak mówisz – hardbass był i w sumie jest memem, ale to nie znaczy że nie może traktować o poważniejszych tematach takich jak tęsknota za domem czy przyjaciółmi.

Red: Na wczesnych materiałach Bandcamp widnieje lokalizacja Wakefield, UK. Czy był okres, kiedy robiłeś tę muzykę z dala od Jastrzębia? Co to zmieniło w tym, jak słyszysz to miasto?

KruQ ProjectW sumie to już odpowiedziałem na to pytanie przed chwilą. Ale tak – 99% utworów było tworzone poza granicami Jastrzębia a nawet Polski. Dzisiaj, jako stary i gruby dziad słyszę je dokładnie tak samo. Tu jest dom. I chciałbym, żeby był najlepszym domem dla każdego który kocha to miasto, pomimo jego wielu wad.

Red: Twoja dyskografia wygląda jak kronika pewnego świata — Blokowisko, Wielka Płyta, Wjazd na Blok, Dwa Harnasie, Zapach Grilla. Czy ten świat dokumentujesz, czy go tworzysz?

KruQ Project: Jakby to miał być dokument, to nie sądzę że chciałbym go obejrzeć. Ten projekt to po prostu olbrzymi żart i parabola ale też niejaki love letter do tego miasta.

Red: Między 2019 a 2021 rokiem jest przerwa w wydawnictwach, a potem pojawia się singiel „KruQ Project Is Back". Czy były momenty, kiedy myślałeś, że to koniec projektu?

KruQ Project: Było kilka takich momentów, ale to po prostu było moje lenistwo i brak weny. Od tamtego czasu wyszło bardzo mało kawałków. Po prostu jak coś robię to chcę żeby to było jak najlepsze. A czasem nie pasuje mi jedna rzecz i premiera nowego kawałka się opóźnia i opóźnia.

Red: Rockoteka w Pubie Chimera — grasz, ludzie tańczą, piją, śpiewają. Co czujesz w takiej chwili, czego nie poczujesz nigdy wydając singiel na Spotify?

KruQ Project: Czuję że sprawiam ludziom przyjemność. Sam po sobie wiem, że nie ma lepszego uczucia jak pijesz sobie piwko i prosisz DJ-a o kawałek który bardzo chcesz usłyszeć i on go puszcza. Staram się tak robić ale niestety czasem vibe jest inny. Nie możemy przejść z black metalu na disco polo bo ty tak akurat chcesz. Ta praca mi otworzyła na to oczy, że nie da się wszystkich zadowolić, nawet jeśli z całych sił próbujesz.

Red: Jastrzębie-Zdrój przez dekady traci mieszkańców i przemysł. Ty robisz muzykę, która brzmi jak dumny toast na cześć tego miasta. Czy to jest akt miłości, buntu, żałoby — czy wszystkiego naraz?

KruQ Project: Raczej akt miłości i odwołanie do tego jak się czułem dorastając w tym mieście. Nadal się tak czuję. Uważam że miasto przeszło długą drogę od 2012 roku kiedy wyjechałem. Na przykład OWN już nie jest totalną ruiną. Chciałbym zobaczyć to miasto rozkwitające jeszcze raz, ale będzie ciężko jak cholera. Ale wydaje mi się że to jest za długi temat żeby teraz o tym rozmawiać. Ja będę robił co mogę – zabawiał ludzi w Chimerze i śpiewał głupie piosenki.

Red: Gdyby ktoś w Jastrzębiu w 2036 roku wyszukał „Hardbass Jastrzębie" i posłuchał po raz pierwszy — co chciałbyś, żeby zrozumiał o tym, jakie to miasto było w 2016?

KruQ Project: Wolałbym żeby tego nie słuchali, szczerze... Ale jak już to chciałbym żeby zrozumieli że nie ważne jak źle może się dziać w twoim rodzinnym mieście to zawsze będzie to miejsce do którego możesz wrócić, i znowu poczuć się jak dziecko które właśnie zrobiło nową bazę w lasku z kolegami.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.